Year 1 MD

Do trzech razy sztuka – czy aby na pewno?

Początku nie zwiastowało rzucenie pracy z hukiem czy też marzenie wielu, żeby założyć start-up. MD Online powstało jako rozwiązanie problemu, z którym się borykaliśmy.

Otóż Mark, pracujący w tym czasie w instytucie naukowym PAN w Warszawie jako native speaker angielskiego był nader często proszony o korektę prac naukowych. Mark nie lubił tego zajęcia, czuł, że sprawdzane teksty bywają dalekie od jego ekspertyzy a do tego nie miał czasu na pisanie własnych publikacji! Odmówić kolegom nie było łatwo – prosili, przynosili podarunki, chcieli płacić, żeby tylko zlecenie zostało wykonane przez doktora, aktywnego naukowca będącego native speakerem angielskiego. Dorota, MBA zarządzająca od lat rodzinnym biznesem, słuchając narzekań Marka na kolejne teksty czekające na wieczorną korektę stwierdziła, że skoro biznes wpycha się nieproszony oznacza to, że mamy do czynienia z klasyczną sytuacją biznesową, o której marzy wielu początkujących przedsiębiorców – jest potrzeba a zatem potrzebny jest biznes.

U początków MD legło tez marzenie. Nie biznesowe, ale prywatne – aby zarówno Dorota pochodząca z Polski jak i Mark z Anglii mogli zbudować dom w każdej z dwóch ojczyzn, aby dzieci mogły poznać obydwie kultury. W czasach przed-covidem wydawało się, że to mrzonka. A jednak marzenie to się spełniło. Czasem już tak bywa z marzeniami 🙂

Native Speaker Online

W 2013 roku pojawił się jeszcze jeden – trzeci element układanki, z której wyłoniło się MD Online- złota okazja w postaci funduszy europejskich dla rozwoju start-upów w dziedzinie e-commerce. Jedynym wymaganiem było aby biznes był i działał w 100% online. Zaplanowaliśmy zatem że aplikujemy o fundusze, aby rozwinąć w pełni zautomatyzowaną platformę, działającą niezależnie od pracy ludzkiej, która zarabia, kiedy my śpimy. Ideał 🙂

news
Wieczorami, kiedy położyliśmy dzieci spać, zaczynaliśmy pracę nad platformą, która miała połączyć native speakerów angielskiego z naukowcami potrzebującymi ich usług lingwistycznych. Tworzenie profili, zamawianie, płatności- wszystko miało się odbywać automatycznie na platformie. Na nazwę nowej platformy wybraliśmy mówiące wszystko hasło: nativespeakersonline.

Może następnym razem?

Po tygodniach wytężonej pracy udało nam się wypełnić obszerną aplikacje o grant unijny. Kliknęliśmy „wyślij” i czekaliśmy… Ku naszemu zaskoczeniu nasz fantastyczny pomysł został odrzucony! Mimo zawodu stwierdziliśmy, że poprawimy aplikację o porady ekspertów i aplikujemy ponownie. Tak zrobiliśmy, ale aplikacja została ponownie odrzucona!  Jak to mawiają „do trzech razy sztuka” więc pełni wiary złożyliśmy dokumenty po raz trzeci…, żeby dostać po raz trzeci odrzucenie. Po przełknięciu tej gorzkiej pigułki (a raczej już trzech), przypomnieliśmy sobie, że nie ważne, ile razy upadasz- ważne czy wciąż znajdziesz siłę, żeby wstać i iść dalej. A zatem ponownie zmodyfikowaliśmy aplikację i ją złożyliśmy – by znów usłyszeć NIE. I wtedy…nie, tym razem nie zgadliście- NIE aplikowaliśmy kolejny raz. Ale też nie zrezygnowaliśmy z pomysłu.

Po roku spędzonym na marzeniach o biznesie, przygotowywaniu planów i budżetowaniu uwierzyliśmy w powodzenie naszego planu tak głęboko, że postanowiliśmy zainwestować własne środki, aby zrealizować podstawową wersję projektu- stronę nativespeakersonline, na znacznie mniejszą skalę.  Ale to już temat na kolejną historię…Rok 2 już w lutym!

 

Dodaj komentarz